Aplikacje dla urządzeń mobilnych

13Załóżmy następującą sytuację – jesteśmy świeżo co po zakupie najnowszego modelu i chcemy na przykład wrzucić na niego parę mp3 z komputera. Zakładamy również, że ma bluetootha, IRDE oraz możliwość łączności przez kabel. Mamy od wyboru zatem którą z tych trzech możliwości połączenia się z telefonem do komputera (warto jednak wspomnieć, że w dwóch pierwszy BT i IRDA są potrzebne również w komputerze). Z pomocą przychodzi nam, albo oryginalne oprogramowanie producenta dołączone do urządzenia, albo masa innych programów w sieci. Opierają się one na zasadzie zarządzania danymi i najczęściej to wygląda po prostu tak, że kopiujemy wybrane pliki, zarządzamy folderami, katalogami, ew. w nowszych telefonach instalujemy dodatkowe oprogramowanie. Możliwości jest doprawdy sporo, podobnie zresztą jak i samych programów więc jest w czym wybierać tym bardziej, że dużo programów jest w wersji nieoficjalnej do odpowiednich producentów jak i modeli telefonów komórkowych. Istnieją również programy do palmtopów oraz małych konsol nowej generacji (PSP, NDS).

Cain and Abel oraz R-Studio

51Cain and Abel. Wielu uważa, że możliwość odzyskania hasła (tzw. Password Recovery) jest nikła, albo jej w ogóle nie ma. Nie ma się co dziwić takim ludziom ponieważ w 99% próbowali oni jedynie odzyskiwać takowe hasło korzystając z prostych programów korzystających ze słownikowej metody łamania hasła – wtedy to przy zaznaczeniu wszystkich opcji (duże i małe litery, cyfry, znaki specjalne, znaki diaktryczne) minie wieczność zanim otrzymamy (nie we wszystkich przypadkach poprawne) hasło. Cain and Abel natomiast to jeden z niewielu programów, który prócz słownikowej metody łamania haseł posiada również wiele innych metod na „Password Recovery” – potrafi on między innymi crackować zabezpieczenia w taki sposób w jaki robią to zaawansowane programy crackerskie (w tym wypadku jednak aplikacja działa na naszą korzyść), potrafi on również wyszukiwać słabe strony programu, w którym został utworzony interesujący nas plik i za pomocą odpowiednich protokołów i algorytmów złamać hasło korzystając z pomocy programu „matki” (czyli tego, który program utworzył). Najnowsza wersja posiada kilka dodatkowych metod łamania/odzyskiwania hasła (w tym obecnie dosyć znaną Air Posion Routing). Dodatkowym atutem jest fakt, że program jest darmowy.

R-Studio to płatny (lecz całkowicie wart swojej ceny) program studia R-Tools, który pozwoli nam na odzyskanie swoich plików w taki sposób w jaki czynią to zaawansowane serwisy komputerowe. Dzięki temu programowi odzyskamy pliki z praktycznie wszystkich dostępnych partycji, od FAT 16/32 przez NTFS (a w tym także szyfrowanych NTFS5), przez HFS i wersję + przeznaczone dla Macintoshy i UFS1/UFS stworzonych na potrzeby systemów typu BSD, aż po Linuxowe Ext2FS i Ext3FS. Sami zatem widzicie, że wybór jest ogromny, ale to na całe szczęście nie koniec, albowiem program posiada o wiele szersze możliwości, potrafi on bowiem odzyskać również dane ze sformatowanych już partycji, a także z bardzo dokuczliwych bad sectorów (uszkodzonych sektorów dysku twardego). Ponadto jest to bardzo dobry program do tworzenia fizycznych, zapasowych kopii plików oraz systemó. Dodajmy do tego prosty w obsłudze interfejs i wysoką skuteczność programu i dostajemy aplikację idealną czynią z R-Studio narzędzie warte każdej ceny (wersja demo obejmuje przeszukanie dysku i odzyskanie plików ważących nie więcej niż 64 kilobajty).

BadCopy Pro, Data Image Recovery i PassTool Password Recovery

61BadCopy Pro. Załóżmy, że w szkole/w pracy/na uczelni musieliśmy bardzo szybko nagrać ważne dane – wykorzystaliśmy do tego nośnik wymienny pod postacią nośnika FDD/CD/DVD, albo też dysk przenośny/pamięć typu flash. Wracamy do domu, wkładamy nośnik do czytnika (bądź też podpinamy nośnik), a tu zonk – pliki lub też sam nośnik wydają się być utworzone, a my tym samym tracimy możliowśćich odczytania. Co teraz? Na całe szczęście jest jeszcze BadCopy Pro. BadCopy Pro to stworzona przez Jufsoft Software, płatna aplikacja służąca do odzyskiwania danych z uszkodzonych nośników/dysków wymiennych. Urządzenie jest tym bardziej przydatne, że wraz ze swoją premierą był to jedyny, w pełni bezpieczny program do odzyskiwania danych z nośników, a nie – tak jak to było dotychczas – z dysku twardego. BadCopy posiada bardzo przyjazny użytkownikowi interfejs dzięki czemu nikt nie poczuje się zagubiony i/lub zdezorientowany. Liczy się jednak głównie to, że BadCopy Pro nie zalicza się jedynie do tych programów z „reklamy”, które obiecują nam cuda – w tym przypadku mamy natomiast do czynienia z programem, który autentycznie działa i – powiem więcej – ma się całkiem dobrze. Mimo tego iż jest to program płatny, to z pewnością zalicza się do tych przydanych i jest wart swej ceny.

Data Image Recovery to program stworzony przez jednego człowieka (Alexandra Graua) program, z którego pomocą odzyskamy zdjęcia z (nawet) uszkodzonej karty pamięci. Sama aplikacja posiada bardzo prostu interfejs użytkownika więc nikt nie powinien mieć z nią problemów. Jedyne co trzeba zrobić to wybrać adres docelowy odzyskiwanego pliku oraz kliknąć na start (po ówczesnym wybraniu miejsca zapisu odzyskanych plików. Sama aplikacja korzysta z bardzo wielu narzędzi, więc odzyskiwanie haseł jest wykonywane w bardzo efektowny i – co najważniejsze – efektywny sposób. Robiąc krótkie podsumowanie można dojść do wniosku, że Data Image Recovery to najlepszy dowód na to, że nawet jeden człowiek może stworzyć bardzo dobry program i udostępnić go na licencji Freeware nie żądając za tak przydatną aplikację nawet symbolicznej złotówki (co przekreśla moją teorię jakoby Polska była krajem materialistów). Czyżby ostatni sprawiedliwy programista na tym świecie? Wydaje mi się że tak. Powiem nawet więcej – korzystając z tego programu ze świadomością, że jest on całkowicie darmowy zaczynam od początku wierzyć w ludzi ;).

PassTool Password Recovery (bo tak brzmi pełna, 4-członowa nazwa programu) jest programem do odzyskiwania haseł polskiej produkcji stworzonym przez jednego człowieka i rozpowszechnianym na licencji Adware. Dzięki niemu niestraszne nam będzie odzyskanie haseł i loginów do kilku, najpopularniejszych programów internetowych (i nie tylko). Dzięki niemu będziemy w stanie pozyskać hasła z Internet Explorera, Mozilli Firefox i Thunderbird, The Bat, Total Commandera, czy też Gadu-gadu, Google Chrome czy nawet Outlook Express. Sam program wykonuje proces odzyskiwania hasła (poprzez wykorzystanie odpowiednich algorytmów, na podstawie których stworzone są wymienione aplikacje – oczywiście w tym przypadku każda aplikacja posiada inny algorytm, który jest przyporządkowany odpowiedniemu programowi w bazie danych opisywanego przeze mnie narzędzia) bardzo szybko i sprawnie nie obciążając przy tym zbytnio zasobów systemowych. Dodatkową zaletą jest bardzo prosty interfejs, który nie przysporzy problemów nawet totalnie zielonemu w tej kategorii. PassTool Password Recovery jest najlepszym przykładem na to, że jak Polak chce to Polak potrafi ;). Gorąco polecam.

Netykieta

52Na temat zaleceń utrzymania dobrego smaku w środowisku interenetowym powstało dużo artykułów i spisów. Najczęściej dzielone są one na przeznaczone do grup oraz list dyskusyjnych oraz tych, przydzielonych do tak zwanych usług interaktywnych, a w skład tych wchodzą różnego rodzaju komunikatory, IRC, przeróżne fora dyskusyjne, czaty i strony WWW. Są one dość do siebie podobne, wynikają z podobnych sytuacji. Bardzo nielubiane jest na przykład spamowanie for, czyli umieszczanie na nich reklam. Nikt nie cierpi reklam w Internetowym świecie, a jednak występują one wszędzie. Nie lubi się też łańcuszków szczęścia – tego szczególnie w komunikatorach. W grupach dyskusyjnych szczególną uwagę zwraca się na sposób pisania – czy jest adekwatny do zasad wcześniej ustalonych. Na usługach typu IRC zostaje się miażdżonym za floodowanie, czyli wielokrotne, szybkie wysyłanie tego samego tekstu. Nikt nie trawi także, kiedy ktoś siedzi mu na ogonie, ciągle go zaczepia, kiedy ten sobie tego absolutnie nie życzy. Nie akceptuje się także ciągłego pisania dużymi literami, gdyż uchodzą one za krzyk. Bardzo czułym punktem jest zwracanie się do ludzi imieniem lub nickiem, nigdy nazwiskiem, gdyż brzmi to bardzo gburowato.

Trollowanie często znane jest także jako trolling. Jest to określenie typowo gwarowe, które oznacza antyspołeczne skłonności. Jest to charakterystyczne dla for dyskusyjnych oraz innych podobnych miejsc w internecie, gdzie prowadzi się dyskusje międzyludzkie. Czym jednak dokładnie, konkrentnie jest trollowanie? To zamierzone działania w celu ośmieszenia lub zdenerwowania innego użytkownika. Bardzo rajcuje takie osoby, kiedy wybucha kłótnia, a takie zachowanie jest najprostszą drogą do wywołania prawdziwej burzy już nie poglądów, a zwyczajnych, prymitywnych wyzwisk. Trolling ma za zadanie wywoływać chaos i to cieszy każdego, kto lubi się czymś takim zajmować. Jednak nie jest to jakieś szczególnie dumne określenie, dlatego ludzie zazwyczaj wypierają się takowego działania i nazywaniem go trollingiem. Najczęstsze tereny działania każdego interenetowego trolla to zwyczajne grupy dyskusyjne oraz listy, fora i różnego rodzaju czaty. Właśnie tam najłatwiej, co nie znaczy łatwo, wywołać chaos, który doprowadzi do całkowitej dezorganizacji na forum lub innej grupie dyskusyjnej. Takie osobniki zazwyczaj szybko są eliminowane.

Symptomy. Chociaż do trollowania mało kto się przyznaje, można go poznać po symptomach. Czynność ta jak każda inna w większej czy mniejszej sferze została zdiagnozowana, można więc rozpoznać każdego trolla po kilku szczególnie uwypuklonych czynnościach. Trolle na przykład bardzo często wbrew rzeczywistości i zdrowemu rozsądkowi lubią bronić swoich racji bez uzasadnienia, podanych argumentów. Nie potrafią przyznawać się do błędu, a kiedy nie będą mieli wyjścia, nie przyznają się w dalszym ciągu do niego, a jedynie udowadniają, że wcześniej mieli co innego na myśli. Ale nigdy nie byli w błędzie, w każdym razie. Bardzo często u trollów można zarejestrować skłonności do atakowania szczególnych cech dyskutantów, zazwyczaj tych, które niewiele w sumie mają wspólnego z daną rozmową, a chodzi im jedynie o to, by upodlić ich jedynym argumentem jaki mają pod ręką – to jest na przykład wiek, doświadczenie itp. Bardzo często kiedy troll zostaje w jakiś sposób ukarany przez moderatorów, kreuje siebie na siłę na ofiarę. Bardzo często lubią także deklarować, że definitywnie odchodzą z danego forum, po czym wracają i wywołują te same wojny, co poprzednio.

#1 Video Converter i Super DVD Ripper

5#1 Video Converter. Główna zaletą produktu firmy Videotox jest obszerność w doborze obsługiwanych formatów (oczywiście jak na video gdzie tych formatów za dużo nie ma). Program obsługuje standardowe formaty (WMV, MPEG, AVI) jak i te mniej znane i bardziej zaawansowane formaty (ASF), bardzo dobrze radzi sobie również z formatami DVD (.VOB czy .DAT) co już w tym momencie czyni go wyjątkowym, aczkolwiek cechą charakteryzującą go, która ostatecznie zachęci was do kupna programu (program jest płatny, wersja trial do przetestowania) jest niespodziewana szybkość i wydajność podczas konwertowania. #1 Video Converter potrafi konwertować pliki nawet z dwukrotną szybkością w porównaniu do innych aplikacji tego typu co jest wyniki zadowalającym nawet najbardziej wymagającego użytkownika. Bardzo przydatne są również narzędzia do cięcia i obróbki – mimo tego iż bardzo proste okazują się jednocześnie bardzo przydatne, jako że wygodnym jest przygotowanie swojego filmu tuż przed samą konwersją. W skrócie – #1 Video Converter to bardzo solidny i funkcjonalny program, który nie raz przyda się wielu z was.

Super DVD Ripper. Nieraz zdarza się tak, że nasz ulubiony film na DVD chcemy posiadać na swoim „twardzielu” (dysku twardym) bez konieczności ściągania go – no bo w sumie po co ściągać filmy, który mamy już w swojej kolekcji? Oczywiście można skopiować owy film metodą kopiuj/wklej, ale nie ma to sensu bo dalej pozostanie on w formacie DVDRip podczas gdy my chcemy go mieć np. w AVI. W tym celu używa się tzw. Ripperów czyli programów pozwalający nam na zrippowanie filmu na komputer (tzn. zgranie go z płyty konwertując go w czasie rzeczywistym na wybrany format [AVI, MPEG, WMV])) dzięki czemu nawet film, który posiadamy na DVD będzie można bez problemu odtworzyć jako zwykły plik video na komputerze po jego ówczesnym zrippowaniu. Super DVD Ripper jest jednym z najlepszych programów do rippowania filmów ponieważ jest to program wykorzystywany tylko i wyłącznie w powyższym celu. Nie posiada on opcji konwertowania oraz edycji/obróbki filmów dzięki czemu skupiając się wyłącznie na jednej rzeczy, wykonuje ową prawie, że doskonale, a że płatny? (wersja trial pozwala na 6 uruchomień programu) Cóż… za luksus trzeba płacić.