Tag: freeware

7-zip i PowerArchiver

37-zip to stanowiący coraz większe zagrożenie dla komercyjnego WinRARa program do kompresji danych wykorzystujący swój własny format – 7z, aczkolwiek mimo tego obsługuje on wiele innych formatów (w tym wszystkie te, które uruchamiane są na WinRARze). Dodatkowo twórcy zapewniają (z czym się w pełni zgadzam), że konwersja do formatu 7z jest absolutnie najlepsza ze wszystkich innych pozostałych osiągając nawet do 10% lepsze wyniki w archiwizacji. Dodatkowo program łączy w sobie funkcjonalność (możliwość obsługi z linii komend) oraz bardzo przyjazny użytkownikowi interfejs, szerzej znany pod nazwą 7-zip File Manager – dzięki niemu bez problemu, zaledwie kilkoma kliknięciami myszki, wyszukamy, a następnie spakujemy/rozpakujemy interesujące nas pliki. Sama aplikacja natomiast jest jeszcze bardziej wydajniejsza niż wspominany już wcześniej WinRAR i nie powoduje ona żadnych spowolnień komputera (nawet na bardzo słabych maszynach) mimo iż możliwościami nawet prześciga WinRARa. Dodatkowym atutem jest fakt, że jest to program całkowicie darmowy. Czyżby miejsce WinRARa powoli przejmował właśnie owy 7-zip?

PoverArchiver to dziecko nieznanej szerzej w Polsce firmy ConeXware, Inc., które pozwala nam na tworzenie, rozpakowywanie i edytowanie (zarządzanie) naszymi archiwami. Jest on bardzo wygodny w obsłudze jednak posiada kilka całkiem niepotrzebnych bajerów, które są czasami dosyć toporne – najlepszym na to przykładem są na przykład skórki, które okazują się być pomysłem całkowicie nie trafionym – no bo w końcu po co nam zaawansowana obsługa skórek i wyglądu w programie archiwizacyjnym. Prócz tego aplikacja jest o wiele mnie stabilna i wydaja więc jest zdecydowanie rzadziej wybierana. Duży wpływ na ta decyzję miał z pewnością też fakt, że od pewnego czasu Power Archive z licencji Freeware zamienił się w program o pełno płatnych usługach. Fakt ten czyni PowerArvhivera programem co najwyżej średnim, jako że jest mimo co program średniej klasy, za który trzeba dodatkowo płacić. Wydaje mi się zatem, że z pewnością lepszym wyjściem będzie ściągnięcie najnowszej wersji 7-zipa, a jeśli ktoś ma pieniądze to z pewnością powinien zakupić WinRAR’a, który mimo, że płatnym to sprawdzony przez miliony osób, które potwierdzają jego pewność i niezawodność (w porównaniu do PowerArchiwe).

ACDSee Photo Manager, XnView oraz FotoOffice 2007 Home Edition

32ACDSee Photo Manager to płatny (lecz dostępny w wersji trial do przetestowania) program umożliwiający (podobnie jak znany InfranView) wyszukiwanie, przeglądanie oraz katalogowanie zdjęć, obrazów czy też innych plików graficznych. Jego główną zaletą jest fakt, że bez żadnego problemu obsługuje on przeszło 100 formatów graficznych co jest bardzo dobrym i zadowalającym wynikiem na tle niektórych programów. Prócz zarządzania zdjęciami ACDSee posiada również możliwość ich prostej edycji. Opcje te są jednak dosyć ubogie i wydają się być dorzucone na siłę więc nie ma co z nich korzystać. Dziwi również, że niczym nie wyróżniający się program został przeznaczony do celów komercyjnych i trzeba (a przynajmniej moralność tak nakazuje ;) ) zapłacić pewną kwotę za korzystnie z niego co jest niezbyt dobrym posunięciem jako, że masa programów (między innymi, albo nawet przede wszystkim popularny InfranView) jest od niego zdecydowanie lepsza, podczas gdy Photo Manager pozostaje zwykłym, nie stanowiącym większej konkurencji, szarym programem.

XnView to program dosyć młody, świeży wręcz, pojawił się na rynku dosyć nie dawno i już wywołał spory szum wśród programów wykorzystywanych do przeglądania zdjęć. I szum ten wykonał bardzo duży powodując, że wszystkie aplikacje zostały praktycznie zmiecione z powierzchni sieci, a jedynie nieliczne mogą toczyć z XnView walkę o stołek lidera. Jego główną zaletą jest bezkonkurencyjna zgodność w kwestii obsługiwanych formatów i możliwości konwersji – obsługuje on bowiem blisko 400 formatów i potrafi konwertować pliki pomiędzy 50 wybranymi co jest zaskakująco dobrym wynikiem nawet w porównaniu do InfranView’a. Oczywiście na tym zalety się nie kończą. Jako jedyny obok Photoshopa posiada również dosyć zaawansowane opcję edycji obrazów mimo tego, iż jest on stricte przeglądarką. Ostatnią rzeczą, która powinna was zachęcić do skorzystania z usług XnView’a jest fakt, że jest on całkowicie bezpłatną aplikacją co po raz kolejny dowodzi temu, że na tym świecie żyją jeszcze porządni programiści, którzy razem brną ku lepszemu życiu ;).

Na samym początku trzeba zaznaczyć jedną, bardzo ważną rzecz – mimo zgubnej nazwy ten program nie ma nic wspólnego z Microsoftem. FotoOffice 2007 Home Edition to darmowa wersja dosyć dobrze znanego za granicą programu G DATA Software. Oferuje on jak większość wyszukiwanie oraz przeglądanie plików, katalogowanie oraz sortowanie ich oraz najprostsze narzędzia do edycji. Niestety darmowa wersja nie została wyposażona w takie funkcje jak bezpieczne usuwanie plików, zmianę formatu (konwersję) czy nagrywanie fotografii bezpośrednio na nośniki danych. Dodatkową wadą jest, że obsługuje on jedynie podstawowe formaty plików (JPG, TIFF, PNG, GIF, BMP) nic po za tym. Autorzy dają nam wyraźnie do zrozumienia, żeby zakupić pełną wersję programu co w przełożeniu na jakoś jest bardzo niepraktyczne bo o wiele lepszymi okazują się być InfranView czy XnView, które są w stu procentach darmowe tym bardziej, że płatna, pełna wersja FotoOffice 2007 w dalszym ciągu nie oferuje zbyt wiele i przegrywa w przedbiegach z wyżej wymienionymi aplikacjami.